Wspinacze sprawdzili formę na zawodach bulderowych

Ostateczna weryfikacja formy przed letnim sezonem wspinaczkowym za nami. Wynik: jest moc! Przystawki kręcone przez zespół Adama Pustelnika na zawodach "Sprawdź formę przed sezonem" wróżą owocny sezon! Były łzy, pot, a nawet krew...

Listy startowe zapełniły się już na kilka dni przed zawodami, w tym nazwiskami zawodników ze ścisłej polskiej czołówki. W czterech grupach eliminacyjnych, na warszawskiej Arenie Wspinaczkowej Wgórę łącznie wystartowało 161 osób, z całej Polski. Zawodnicy zmierzyli się w eliminacjach z 24 przystawkami, podzielonymi na trzy stopnie trudności. Dzięki temu wszyscy mogli poczuć słodycz zwycięstwa oraz gorycz porażki.

Adam Pustelnik mówi o zawodach:
"W eliminacjach niemal wszyscy wspinali się do końca czasu. Wydaje mi się, że przygotowane buldery dobrze wpasowały się w oczekiwania startujących. Zresztą, jeżeli ktoś chce się ponownie zmierzyć z eliminacjami, ma niewyrównane porachunki po sobocie albo słyszał, że było coś dla niego ma ku temu okazję - przystawki eliminacyjne pozostały na ściance. Jeśli chodzi o finały to były to widowiskowe dwie godziny. Zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn o miejscach na podium decydowała ilość prób, a publiczność mogła oglądać i dopingować kawałek dobrego wspinania, po różnorodnych i raczej koncepcyjnych bulderach. Poziom sportowy był bardzo wysoki, finały przeprowadziliśmy tak jak puchar polski czy puchar świata. Obecnie od dwóch edycji trwa cykl pucharu świata, więc dla zawodników startujących w nim, nasze zawody były dobrym testem formy. Wielkie dzięki dla publiczności, która bardzo mocno się angażowała, doping był oszałamiający!"

Dla zawodników walczących o udział w finale, podpowiedzią mogła być przystawka eliminacyjna, w której kluczowym ruchem było klinowanie ręki w rysie.

I rzeczywiście! Start jednej z czterech finałowych przystawek męskich, sprawdzał umiejętność wspinania w rysach. Najmniejszy błąd i brak otejpowania w efekcie były bardzo bolesne. Ta przystawka i zaangażowanie jakie włożyli w nią zawodnicy, z pewnością na długo pozostaną w pamięci kibiców.
Ze względu na taką samą ilość ukończonych przystawek w finałach kobiet i mężczyzn, o kolejności na podium decydowała ilość prób.

Dzięki wsparciu Partnera Zawodów, którym było LOTTO, oraz sponsorów MOJO Coffee - kawie Zdobywców i szkole wspinaczki GOUP, zwycięzcy otrzymali nagrody pieniężne, a wśród wszystkich startujących zostały rozlosowane niespodzianki: zestawy gadżetów LOTTO, przyrządy asekuracyjne, magnezja, hmsy i latarka. Zwycięzcy grup eliminacyjnych mogli skorzystać z masażu rehabilitantów z Holimedica, u których również zawodnicy mogli również skorzystać z bezpłatnych fachowcy porad.

Koordynator zawodów, Wojtek Nowicki, zwraca uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt zawodów:
"Warto pamiętać, że oprócz Areny Wspinaczkowej Wgórę, zawody współorganizowały dwa warszawskie kluby: Klub Wysokogórski Warszawa oraz Uniwersytecki Klub Alpinistyczny. Pracujący społecznie przy zawodach klubowicze pokazali, że idea >Climbers 4 Climbers< jest wciąż żywa! Wielkie dzięki dla obu klubów za ogromną pracę włożoną w przygotowanie
i przeprowadzenie zawodów."



Pełne wyniki na stornie wgore.arenarozrywki.pl/zawody

Autorem zdjęć jest Maciej Ostrowski - maciejostrowski.com
Trwa ładowanie komentarzy...